3DS w Chopperze – kolejne spotkanie

Dziś już piątek, ale lepiej późno niż wcale: w poniedziałek byłem na kolejnym miłym spotkaniu znajomych posiadaczy 3DS’a. W uszczuplonym składzie, ale jak zawsze było streetpassowo i pseudointeligencko. Pojawiły się też cycki Natalii Siwiec.

Tym razem spotkaliśmy się w nieco szczuplejszym gronie. Przybył niżej podpisany, publikujący gościnnie u mnie na blogu Tawot znany również jako know-naim (robił foto), komentujący usilnie Ryan, oraz zawsze uśmiechnięty lukaszSA. Zabrakło Torqa, choć na stole leżały serwetki Tork.

3ds w chopperze

Ryan pokazał swoją miłość do Nintendo przychodząc w koszulce Microsoftu, dowiedział się kim jest i z czego słynie Natalia Siwiec (osobiście niestety na spotkanie nie dotarła…), mieliśmy też grać lokalnie w Steel Diver Sub Wars, ale zanim Ryan ściągnął grę, to ja już musiałem lecieć :/ Ponadto ustaliliśmy jednogłośnie, że Wii U jest praktycznie nie do odratowania, na co Łukasz zamówił kolejne piwo. Ja uraczyłem się herbatą oraz pieczonymi kartofelkami (bo pyry to raczej gotowane) z gzikiem (tak pisało w menu, u mnie w domu jest gzika).

3DS w Chopperze to nieregularne spotkania grupki posiadaczy znających się z Forum Nikogo (powstałe na zgliszczach oficjalnego forum miesięcznika Neo Plus). Takie tam pogawędki o branży i gierkach przy czeskim piwie i pysznym chopperowy mięsiwie, okraszone ujawnianiem super tajnych informacji. Czasem zapraszamy też gości, o ile mają różowe puzzle do wymiany 😉 Chociażby tym razem miało się pojawić dwóch moich kumpli z pracy, ale okazali się parówami z podrobów i nie przyszli. Tym samy dementuję, by nasze picie piwa i żarcie golonek miało coś wspólnego z wielkimi zlotami. Bo tak chyba część osób zinterpretowała moją poprzednią relację. Mógł to sugerować tytuł newsa („Wrocławskie spotkanie posiadaczy 3DS”), który jednak miał być z mojej strony sarkazmem 😉

 

8 thoughts on “3DS w Chopperze – kolejne spotkanie

  1. A nie do odratowania co konkretnie oznacza? Wynik na poziomie N64, GC, czy gorzej? 😉

  2. No bez przesady, nawet Patcher przewiduje 30 mln. Po wydaniu Mario Karta, SSB, nowej Zeldy, Bayonetty, sprzedaż ruszy na tyle byśmy dostali N64 2.

    • Każda z wymienionych tu konsol miała swojego MK, SSB, Zeldę i dorosłą grę (z których Bayo jest słabsze marketingowo niż np. RE 0 albo Turok), więc te gry nie są żadnym factorem. I każda z nich sprzedawała się lepiej niż Wii U w analogicznym okresie.

      Jedyna minimalna nadzieja w tym, że po Wii nowy Mario Kart ma większy potencjał niż za czasów GCN i N64. Ale porażki Wii Fit U i Wii Party U pokazują, że ciężko na to liczyć. Casuale odpłyneli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>