Bayonetta 2 – recenzja na… Gram.pl

Odkąd Neo Plus dokonało swego żywota, a zatrudnienie znalazłem w Techlandzie, pisanie recenzji przestało być moim sposobem zarabiania na chlebek. Ale nie oznacza to, że od czasu do czasu nie lubię powrócić do ulubionej formy. Ot, choćby po to, aby nie wyjść z wprawy i przypomnieć nieco o sobie na portalach growych.

bayonetta 2 recenzja

Jak idzie mi pisanie pełnoprawnych recenzji na Blogu (o) Nintendo każdy dobrze widzi. Dużo łatwiej zmotywować się, gdy tekst jest już zamówiony, a Mielu pogania moje dupsko. Jak za starych dobrych czasów, aż się łezka w oku kręci. Przechodząc jednak do meritum, popełniłem bezwstydnie recenzję Bayonetty 2. Z tym, że tekst ukazał się w serwisie Gram.pl, gdzie Mielony obecnie naczelnikuje. Niniejszym zachęcam do przeczytania, serwując poniżej zaledwie drobny wycinek tekstu:

 

Zacznę od razu od rzeczy najważniejszej: drugie imię tej gry to rozmach. Albo raczej rozmach połączony z absurdem. I snem pijanego geniusza-idioty na kolejce górskiej. Mówiąc wprost, Bayonetta 2 to rajd bez trzymanki przez niewyobrażalnie intensywne i efektowne, w pełni grywalne sekwencje akcji, przy których Matrix czy kinowe Transformersy mogłyby się nie raz i nie dwa zawstydzić. Z ręką na sercu mogę napisać, że niejednokrotnie powtarzałem dopiero co ukończoną misję, żeby tym razem tak właściwie zobaczyć, co się w niej wydarzyło.

 

Po pełny tekst i ocenę (a ta jest niczego sobie, że tak nieskromnie zdradzę) zapraszam tutaj. Marzy mi się, żebym choć jedną osobę w Polsce przekonał do tej niesamowitej produkcji 😉

bayonetta 2 krocze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>