podroze (11)Jakiś czas temu internet i inne media obiegła informacja z której wynikało, że Indonezja znosi wizy dla Polaków. To bardzo dobra wiadomość, bo przede mną i moją dziewczyną pojawia się szansa na to, żeby odwiedzić w końcu kolegę, z którym pracowała w Portugalii w jego – że tak powiem – naturalnym środowisku. Uważam, że turystyka najwięcej ma do zaoferowania wówczas, gdy dane miejsce można zwiedzać w towarzystwie kogoś, kto w nim żyje, lub kiedyś w nim żył. O wielu rzeczach nie ma szans dowiedzieć się z przewodnika czy nawet z internetu. Sam zdałem sobie z tego sprawę wielokrotnie mieszkając w Helu i oprowadzając przyjezdnych po miejscowości, opowiadając miejscowe legendy (w tak małych miejscowościach swoją legendę ma prawie każda budowla). Czerpałem zresztą z owego oprowadzania niemałą satysfakcję. Zawsze przyjemnie jest się pochwalić wiedzą znaną tylko miejscowym – człowiek czuje się wówczas jak członek jakiejś wtajemniczonej grupy. Dlatego: jeśli podróże po Indonezji, to tylko w towarzystwie znajomego Indonezyjczyka.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.