Next Level Games – tajna broń Nintendo

next levelSerwis Gamasutra zamieścił bardzo ciekawy wywiad z zespołem Next Level Games – kanadyjskim studiem developerskim, które od ponad dekady współpracuje ściśle z Nintendo przy największych seriach tej drugiej. Niewiele osób wie, że to właśnie Kanadyjczycy odpowiadają m.in. za takie hity jak Punch Out!! (Wii) i zeszłoroczne Luigi’s Mansion 2 (3DS).

Wywiad traktuje między innymi o tym, jak ścisła jest współpraca z Nintendo. Szczególnie interesujący wydaje się poniższy cytat:

We have worked with a lot of other companies before, and we’re super happy with our relationship with Nintendo. There’s no reason to look anywhere else. They keep giving us better and better IP to work with, and as long as we do our job and make good games for them there’s no reason for us to venture out.

Po pierwsze oznacza to, że firma obecnie nie współpracuje z nikim innym i skupia się na grach dla Nintendo, co dla nas jest oczywiście świetną wiadomością. Wcześniej bowiem Next Level Games trzaskali w przerwach między nintendowymi gry na licencji albo konwersje gier multiplatformowych. Teraz koniec z chałturami, przynajmniej na razie. Druga interesująca rzecz, to fragment o „coraz ciekawszych IP od Nintendo” – może to dotyczyć już wydanych pozycji, a może równie dobrze być zajawką ich kolejnej produkcji. Może Metroid na 3DSa, skoro Retro zajęte jest Donkeyem? Osobiście jednak chciałbym, żeby NLG zajęli się kolejną grą z serii Luigi’s Mansion, tym razem na Wii U. Niestety, jak możecie przeczytać w wywiadzie, zespół liczy zaledwie 70 osób, co czyni bardziej prawdopodobnym, że pozostaną przy 3DS’ie. Chyba, że podzielą się robotą z wewnętrznym oddziałem N, co zawsze jest opcją.

Cały wywiad możecie przeczytać tutaj.

5 thoughts on “Next Level Games – tajna broń Nintendo

  1. Oj, to bardzo różnie.

    Największe produkcje HD mogą dochodzić nawet do 800-1000 osób, ale to mowa raczej o GTA, Call of Duty, Assassin’s Creed – szczególnie te dwie ostatnie, które powstają w półtora roku, w kilku rozsianych po świecie studiach odpowiedzialnych za różne elementy.

    Ale średnio wychodzi mniej, jednak są to zawsze setki, powiedziałbym 250-500.

    Na Wii, czyli niedawno, ale w erze SD, ich największe produkcje potrzebowały około 100-150 osób. Można więc to spokojnie teraz podwoić. Biorąc pod uwagę, że całe N ma trochę ponad 7000 pracowników (ale łącznie z piarowcami, hrem, sprzątaczką, itp), to okazuje się, że gier AAA jednocześnie za dużo powstać zwyczajnie nie może – lub zabiorą kilka lat zanim się je ukończy.

    Dlatego poniżej 100 osób w NLG oznacza, że nawet jeśli będą pracować na Wii U, to raczej nad mniejszym tytułem – ew. we współpracy z kimś innym.

    Nie dziwią też w tym kontekście ostatnie kolaboracje N z Atlusem czy z Tecmo Koei.

  2. Estetyka IP Nintendo jest nieco inna niż CoDów czy GTA, więc 70 osób może zrobić grę na Wii/WiiU bez większych przeszkód. Pewnie przydałoby się ze 100-150 osób, ale mniejszy zgrany team i tak ma większą mobilność niż większy, rozdmuchany przyjęciami na siłę. 😉 Co do liczebności: na Wii były i gry, przy których pracowało kilkaset osób (pierwsza część Epic Mickey na przykład), więc rozrzut jest znaczny.

    • Z drugiej strony N ma mega szczelny QA, co wydłuża im czas produkcji, który by się dało częściowo zrekompensować większą ilością pracowników. Luigi Mansion 2 by Next Level był robiony 3 lata. Jeśli NLG mieli by teraz siąść do Wii U, to mogą nie zdążyć przed Game Cubem 2 😉

      • Może blefują i wiedzą coś, czego my nie wiemy: nadchodzi Sega Genesis 2 i chcą tworzyć tylko na tę przełomową platformę!!! ;]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>