Przeprowadzka czyli zmiany, zmiany

Nie, nie chodzi o przeprowadzkę strony, ale o taką klasyczną: z noszeniem mebli, kupowaniem brakującego wyposażenia, szukaniem czystych gaci po kartonach. Właśnie to mnie dopadło, dlatego przez drugą połowę czerwca na Blogu działo się niewiele.

Czerwiec był bogaty w wydarzenia. Właściwie w samym tylko czerwcu wraz z dziewczyną (którą pozdrawiam!) nowe mieszkanie znaleźliśmy, wybraliśmy, wynajęliśmy, spakowaliśmy manatki z poprzedniego lokum, przewieźliśmy, wnieśliśmy i właśnie rozpakowujemy pakunki. Przy okazji dokupując wszystko, czego nam brakuje. Dorzućcie do tego jeszcze Mundial i doby zaczyna brakować. I tak niewiele meczów obejrzałem w całości, zazwyczaj miałem czas tylko na pierwszą połowę tu, drugą połowę tam. W tej chwili nie mam jeszcze ani kompa podpiętego (ten wpis robię spoza domu), ani konsol podłączonych. Moje życia growe ostatnio ucierpiało, tak jak i Blog Nintendo. Za co wszystkim Czytających przepraszam.

Całe szczęście, że chociaż E3 udało mi się śledzić. Bo ostatnio internet to tylko w pracy. Nawet Mario Kart 8 poszedł w odstawkę i nie mogłem brać udziału w Turnieju Nikogo, a wiem, że w ostatni piątek ludzie się całkiem ładnie zebrali. Co z tego, skoro moje Wii U było już złożone w kartonie. Tak samo jak nowy Wolf: New Order na PS3, w którego namiętnie do niedawna ciorałem i chciałem zachwalić na Blogu po skończeniu. Tylko skończenie się przeciągnęło. Co tam jeszcze czeka w odstawce? Przeżywam ponownie The Wind Waker, tym razem w HD, mowa oczywiście o remasterze Wii U. Z okazji zapowiedzi nowego Fatal Frame na hd-gena Nintendo z kolei, odkopuję zapomniane Project Zero 2: Wii Edition. Ominęła mnie praktycznie całkiem letnia wyprzedaż steamowa, na której kupiłem tylko Opowieść o dwóch braciach. Jeszcze nie włączyłem. W wolnych chwilach cieszę oczy jedynie rewelacyjnym Layton vs. Phoenix – gra podoba mi się setnie, chciałbym ją Wam wszystkim polecić, ale wciąż nie skończyłem, żeby móc się wiarygodnie wypowiedzieć.

Mam nadzieję, że już lada moment znajdę chwilę, by o tych wszystkich tytułach co nieco na Blogu napisać i podzielić się wrażeniami. Mam też jeszcze jeden fajny projekt na myśli, z którym chciałbym w najbliższych miesiącach wystartować…

 

4 thoughts on “Przeprowadzka czyli zmiany, zmiany

    • Podejrzewam, że mój pracodawca wie, że mam w pracy internet 😀 Ba, nie mógłbym bez niego pracować 😉

  1. Właśnie zacząłem się zastanawiać co się stało. U Ciebie się sprawa wyjaśniła a teraz jeszcze zastanawiam się co się dzieje z leniwym Mielonym ;>

    Mogę liczyć na coś w stylu mini-recenzji Wolfa czy to będzie coś innego? Nie przejmuj się jeżeli napiszesz o tym za 2 tygodnie czy miesiąc. Z tego co widzę prędko do Polski nie wrócę a z internetem też nie jest różowo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>