Recenzja Punch Out!! (Wii)

Nintendo kontynuuje zapychanie dziury w kalendarzu wydawniczym klasykami z Wii. Ale za to jakimi! Choć biblioteka poprzedniej stacjonarki N była niezwykle bogata, nowy Punch Out i tak się na jej tle pozytywnie wybijał. W retro-recenzji poniżej wytłumaczę po kolei dlaczego.

recenzja punch out wii

Po nieco słabszym Kirby Adventure Wii wypuszczonym do eShopa w zeszłym miejscu, Nintendo uderza mocno z Punch Out. Od razu powiem, że według mnie to gra wybitna. Jeśli jeszcze nie graliście, to jest warta kupna w każdym momencie, nawet za te 80zł bez zniżki, którą cieszył się choćby Metroid Prime Trilogy. Ale zacznijmy od początku…

Choć z pozoru PO!! to gra bokserska, system ma niewiele wspólnego z naszym wyobrażeniem tego sportu. Do dyspozycji gracza oddano po dwa ciosy na korpus i głowę, trzy typy uników oraz blok i to właściwie wszystko. Wydaje się niewiele, ale bardzo szybko się okazuje, że to w zupełności wystarczy. (…) Każdy z przeciwników Mac’a stosuje pewien schemat ataków lub ewentualnie sygnalizuje w jakiś sprytny sposób, jaki cios ma zamiar wykonać. Kluczem do sukcesu jest opanowanie zachowań oponenta i przy pomocy nieziemskiego refleksu wykorzystanie każdej luki w jego defensywie. Można pokusić się o stwierdzenie, że każda walka przypomina pojedynek z bossem w takiej grze jak Metroid czy Zelda – bezbłędna obrona aż do czasu, gdy przeciwnik się otworzy.

W związku z tym Punch Out najbliższej do typowych arkadówek. A jak to w arkadówkach bywa, poziom trudności szybko rośnie do poziomu cyborg:

Z początku zadanie wydaje się banalne. Wystarczy zrobić unik w dobrym momencie, a następnie zacząć okładać delikwenta po twarzy dopóty, dopóki nie podniesie gardy. Z czasem jednak ich ataki stają tak szybkie, a defensywa tak solidna, że na pierwszy rzut oka nie ma szans na wygraną. Wtedy trzeba kontrować.

recenzja punch out 2

Przepis na Punch Out jest niezwykle prosty, ale może właśnie dlatego tak uzależniający:

Magia Punch Out’a leży w dwóch rzeczach: poziomie trudności i humorze. Komiksowa grafika wygląda przyjemnie i niegroźnie, ale uwierzcie mi, że dawno mnie tak kciuk nie bolał od grania! (…) rozgrywka wymaga precyzji niemal na poziomie Virtua Fighter. W drugiej części kariery można dosłownie pogryźć kontroler z bezsilności, ale gra w jakiś magiczny sposób motywuje, by spróbować ponownie. Przy pierwszym podejściu zazwyczaj leżałem na deskach zanim zdążyłem się zorientować, o co chodzi, ale potem udawało mi się dotrwać do końca pierwszej rundy, następnie położyć oponenta raz na dechy i tak dalej, aż do zwycięstwa. (…) projekty i animacje bokserów to pierwsza klasa! Każdy z nich prezentuje jakiś narodowy stereotyp, a przy tym zupełnie odmienny tryb walki. Znajdziecie więc tu czarownika z Indii, szalejącego po ringu i wrzeszczącego Irlandczyka czy pijanego osiłka rodem z Rosji.

recenzja punch out 3

Punch Out stworzył jeden z moich ulubionych teamów Nintendo – Next Level Games. To kanadyjskie studio nie jest może tak kultowe, jak Retro Studios lub Intelligent Systems, ale nie mniej utalentowane. Choć znajduje się poza Japonią, tworzy jedne z najbardziej Nintendowych gier w portfolio firmy hydraulika, nie do odróżnienia od dzieł Miyamoto i spółki. Doskonałymi tego przykładami są Luigi’s Mansion 2 oraz Punch Out właśnie.

Panowie z Next Level dołożyli wszelkich starań, by pięściarze zapadali łatwo w pamięć (każdy gada w ojczystym języku!) i z pewnością zdarzy Wam się przegrać choćby po to, by zobaczyć w jaki sposób się cieszą. A między rundami trener Mac’a, Doc Louis, zawsze jeszcze dorzuci jakąś rozbrajająco oczywistą radę. Klimat gier Nintendo czuć na kilometr i aż dziw bierze, że gra powstała w Kanadzie. Ale jeśli NLG są tak dobrzy, to niech się wezmą i za Zeldę. Tymczasem gorąco polecam Wam Punch Out!!.

Recenzja Punch Out niech się zakończy słowami, że grafika się prawie nie postarzała przez ten czas, więc nie absolutnie żadnego powodu, by sobie gry odmówić. Ta gra to uzależniający pożeracz czasu, który maksymalnie wjeżdża na ambicję.

Punch Out!! (Wii)

Liczba graczy: 1-2

Premiera eShop: 12 marca 2015

Cena: 80 złotych

recenzja punch out  end

Pozostałe recenzje klasyków z Wii:

Fragile Dreams

Final Fantasy Crystal Bearers

Metroid Prime 3

Donkey Kong Country Returns

Kirby’s Adventure Wii

2 thoughts on “Recenzja Punch Out!! (Wii)

    • Sam nie sprawdzałem, ale raczej nie. Gra nie obsługiwała Classic Controllera. Najlepiej grać na wiilocie trzymanym bokiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>