Splatoon – wrażenia i zaproszenie

Splatoon wejdzie na stałe do zaszczytnego grona kultowych marek Nintendo. To pierwsze od czasu Pikmina pełnoprawne nowe IP zaledwie w kilka dni rozkochało sobie właściwie wszystkie rejony świata. Miiverse jest pełen wpisów, internet zaś pełen fanartów. Stąd też ten wpis na temat Splatoon – gry, która przynajmniej chwilowo oderwała mnie od Wiedźmina 3.

Chciałbym się szybko podzielić moimi wrażenia z kilku dni rozgrywki w Splatoon, ale wpierw małe zaproszenie. Już wcześniej przewidywałem, zresztą nie ja jeden, że Splatoon może stać się Mario Kartem strzelanin i stworzyć wielką multiplayerową trójcę wraz z Super Smash Bros. i właśnie MK. To się dokładnie teraz dzieje na naszych oczach, nic dziwnego więc, że tworzą się już społeczności Splatoon (choć na pewno swój udział mają w tym ograniczone opcje socialowe gry). Kilka dni temu powstała pierwsze polskie centrum Splatoon – możecie je znaleźć pod adresem Splatoon.com.pl. Wszystkich polskich graczy zapraszam do zajrzenia na stronę i zostania na dłużej. To również propozycja dla tych, którzy wciąż się wahają, czy chcą wskoczyć do tej kolorowej rzeki.

splatoon wrażenia 3

Splatoon wrażenia

Nie mam zamiaru pisać recenzji gry, skoro niemal wszyscy już gramy. Jak większość osób uważam, że to jedna z najświeższych i może nawet najlepszych gier Nintendo ostatnich lat. Bawię się doskonale, rozgrywki online są uzależniające, design plansz pierwszorzędny, a mechanika pływania we własnej farbie zaskakująco taktyczna. Nawet platformowy tryb single player to miły powiew świeżości, który powinien zostać solidnie rozbudowany w nieuchronny Spla2n 😉

Mam jednak pewne obawy względem tej gry. Z jednej strony zabawa jest przednia i nawet chwilowa mała ilość plansz i trybów mi nie doskwiera. Ranked Battles są na tyle intensywne, że każda rozgrywka jest inna, choć niby zasady zabawy te same. Boję się trochę online’owej natury gry, która wywiera na gracza pewną presję, której nie spodziewałbym się w grze Nintendo. Już tłumaczę, o co chodzi.

splatoon wrażenia 2

Problem z grami online’owymi jest taki, że najlepiej grać w nie codziennie, inaczej wypada się z towarzystwa. W skali mikro już mnie to spotkało ze Splatoon. Grałem dużo w dzień premiery. Udało mi się dobić do 8 levelu w Turf War i zdążyłem pokonać pierwszy świat w kampanii single player. W sobotę pojechałem do znajomych na chrzciny. Kiedy włączyłem grę ponownie w niedzielę wieczorem, większość znajomych była dziesięć poziomów wyżej ode mnie i chwaliła się na Miiverse skończeniem kampanii. Potem w poniedziałek Nintendo odblokowało Ranked Battles, więc musiałem szybko dogrindować jeszcze jeden level, żeby w ogóle mieć do niego dostęp i dołączyć się do któregoś ze znajomych.

splatoon wrażenia 1

Poczucie, że przez jeden dzień z dala od konsoli zostałem strasznie z tyłu, nie sprawiło wprawdzie, że porzuciłem Splatoon, ale było na pewno czynnikiem zniechęcającym. Na szczęście gra jest na tyle dobra, że wciągnąłem się na nowo. Nie wiem, ilu z Was pracuje, ma rodziny czy inne obowiązki, które nie pozwalają grać więcej niż dwie godziny, i to co drugi dzień. Ale trochę się boję, że im dłużej Splatoon będzie na rynku, tym bardziej stracę kontakt ze społecznością i tym mniejszą radość będzie mi sprawiać wskakiwanie do meczów online. Mam nadzieję, że się mylę. W każdym razie już widzę, że to nieco inna para kaloszy niż Mario Kart 8, gdzie granie sieciowe nie ma żadnych barier – nie ma leveli, nie ma ekwipunku, nie ma presji.

Być może właśnie dlatego od lat z żadną grą nie spędziłem dłuższego czasu w sieci. Zawsze zostawałem z tyłu, co mnie zwyczajnie zniechęcało. Bardzo chciałbym, żeby ze Splatoon było inaczej. Strzelanie farbą sprawia mi zbyt dużo frajdy…

I jeszcze jedno…

Według mnie Splatoon pokazuje świetnie, do czego może przydać się GamePad w Wii U. To chyba najlepsze użycie padleta od czasu ZombiU. Przede wszystkim, nie ma tutaj przesady: nie trzeba trzymać padleta bokiem i tańczyć z nim po pokoju ani kłaść na podłodze. Ekranu dotykowego używa się jedynie od czasu do czasu. Jednakże informacje taktyczne wyświetlane na mapie są kluczowe dla rozgrywki, tak samo jak Super Jumpy, które pozwalają w ciągu sekundy przetransportować się do jednego z członków drużyny. Od razu wskakujesz w środek akcji tam, gdzie jesteś najbardziej potrzebny. Nie wyobrażam sobie Splatoon bez tej opcji!

splatoon kaxi

Na razie chyba niedocenianym, ale potencjalnie kluczowym przyciskiem jest również szybki powrót do spawn pointa – wygodnie umiejscowiony w rogu ekranu pod prawym kciukiem. Chociaż w Splat Zones się za bardzo nie przydaje z uwagi na zasady rozgrywki, może być kluczowy w Turf Wars. Pozwala szybko uciec podczas tzw. SOP – Sytuacji Ogólnego Przejebania. Moje pytanie tylko brzmi, czy Turf Wars  zostaną kiedyś udostępnione także w meczach rankingowych…

Ale to już wolne rozważania. Na razie ze Splatoon bawię się świetnie i włączam grę w każdej wolnej chwili, kosztem Witchera 3 i Mortal Kombat X. Jest potencjał na kolejny nigdy niestarzejący się tytuł, byle tylko N potrafiło zapewnić stały dopływ dodatkowej zawartości aż do czasu Dużej Sierpniowej Aktualizacji :)

8 thoughts on “Splatoon – wrażenia i zaproszenie

  1. niesamowita gra, miałem odczekać z zakupem ale hype był taki, że kupiłem ze sklepu nintendo więc zostanie u mnie na dłużej 😉 nie ogarniam tylko jednej rzeczy, czasami ktoś z drużyny wzywa do pomocy, słychać to wtedy z głośniczka na padzie, czego należy użyć żeby to zrobić?

    • Sam jestem zaskoczony, że jeszcze przed pierwszymi recenzjami był tak wielki hype na tę grę. Chyba przeważyły niesamowicie pozytywne opinie po targach tych co grali oraz trafiony design bohaterów. Codename Steam czy The Wonderful 101 nie miały takiego szczęścia.

  2. dodatkowo komenda ,,to me,, jest widoczna przez krótki okres czasu jako okrągły marker na postaci która go użyła

  3. Z tego co mi wiadomo możesz odblokować dodatkowe minigierki jak wszystkimi amibo zaliczysz chalange, ale nie dam 100% pewności (tak przynajmniej zrozumiałem z directa splatoona)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>