Tajemnica Profesora Laytona [SPOILER]

Pod koniec lipca skończyłem Professor Layton vs. Phoenix Wright. Zajęło mi to 29 godzin według zegara w konsoli i jestem bardzo zadowolony. Ale zanim zabiorę się za recenzjofelieton o tym, dlaczego to najlepszy Layton, chcę Wam opowiedzieć o pewnych sekrecie, który skrywa gra…

Żeby opowiedzieć Wam tę historię, muszę jednak uciec do spoilerów. Z samego końca gry. Nie dotyczą one podstawowej kwestii ‚whodunnit’, ale mimo wszystko zdradzają jedną z tajemnic gry. Jednak są konieczne, aby nadać wpisowi kontekst. Czytacie więc na własną odpowiedzialność…

Otóż pod koniec swej przygody w mieście Labyrinthia, Layton jak i Phoenix Wright dowiadują się, w jaki sposób władca miasta tworzył iluzje, których byli świadkami przez cały czas swego pobytu tamże. W grę wchodzi skomplikowana maszyneria oraz hipnoza – mieszkańcy miasta zostali zahipnotyzowani, żeby nie widzieli przedmiotów w kolorze „czystej czerni”. Prof. Layton wyjaśnia, że czysta czerń to taka, która nie odbija promieni słonecznych. Żeby hipnoza działała, owe maszyny musiały zostać wykonane z materiału o takich właśnie właściwościach – niemal zerowym współczynników odbijania światła.

tajemnica profesora laytona

Brzmi jak fikcja? Naciągane i naiwne wytłumaczenie typowe dla japońskiej przygodówki? Niekoniecznie. Zaledwie dwa tygodnie temu trafiłem na artykuł o Brytyjczykach, którzy stworzyli nowy super-czarny materiał. Zbudowany z niezwykle drobnej siatki węglowych nanorurek, pochłania 99,965% promieni słonecznych, dzięki czemu wydaje się nam nie tylko idealnie czarny, ale również doskonale płaski. Przez brak refleksów i odbić, ludzkie oko nie jest w stanie ocenić nierówności na powierzchni obiektu pokrytego tym materiałem. Efekt jest taki, jakby patrzyło się w czarną otchłań kosmosu – pozbawioną gwiazd, jak po śmierci Wszechświata.

tajemnica profesora laytona 2

Materiał ten ma nieoceniony potencjał wojskowy, więc spodziewam się, że wkrótce słuch o nim zaginie, a za naście lat pojawią się filmy dokumentalnych o tajnych prototypach niewidzialnych pojazdów. Polecam przeczytać cały artykuł, niesamowicie ciekawa lektura.

Wróćmy jednak do Laytona. Skąd Profesor wiedział o istnieniu takiego materiału? Zapewne to przypadek, szczęśliwy traf. Choć niewykluczone, że któryś ze scenopisarzy interesuje się nowymi technologiami i natrafił na informacje o badaniach nad tego typu materiałami. Nie mógł tylko wiedzieć, że kilka miesięcy po premierzy jego gry naukowcy zaliczą taki sukces.

Nie mogłem powstrzymać się przed opisaniem tych dwóch faktów, ponieważ podobieństw i zbiegów okoliczności jest więcej. Jak wspomniałem, super-czarny materiał zapewne znajdzie zastosowanie w wojskowości do maskowania pojazdów, budynków, a być może także ludzi. I tak własnie został wykorzystany w grze! Magiczna peleryna-niewidka, rodem z sagi o czarodzieju, co lubił rude, w Laytonie okazuje się w istocie pokryta materiałem w kolorze czystej czerni. W podobny sposób zostaje ukryty jeden z kluczowych dla fabuły budynków.

Jakby tego było mało, i w grze, i w rzeczywistości za odkrycie tego niezwykłego materiału odpowiedzialni są Brytyjczycy! Cytując klasyka: Przypadek? Nie sądzę!!!

3 thoughts on “Tajemnica Profesora Laytona [SPOILER]

  1. Hmm.. nie szukałbym tutaj tak daleko idących inspiracji. Dlaczego? Dlatego, że fizyka teoretyczna od lat zna pojęcie „ciała doskonale czarnego”. Więc tworząc scenariusz gry, bądź co bądź w wielu miejscach fantastycznej, można sobie poimaginować trochę 😉 Licentia poetica!

    • Pewnie masz rację :) Z drugiej strony trudno nazwać Laytona czy Phoenixa sci-fi, a wprowadzenie rzeczy która ma istnieć tylko teoretycznie trochę by tym zalatywało, jak warp engine. A tu jednak teoria stała się już praktyką i rzeczywistością 😉

  2. Niby nie sci-fi ale z mechem walczyli jeżdżąc po nim laytonmobilem w którejś części 😉 Poza tym ciało doskonale czarne to termin, który pojawia się w fizyce jeszcze w podstawówce (przynajmniej był, w tej 8klasowej) więc to nie aż taki wielki odjazd.
    Ale seria naprawdę super, bardzo ją lubię, chociaż większość części opiera się na tym samym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>